|
7. Kije
Wieś przy drodze do Kielc, 10 km od Pińczowa. Znajduje się tutaj
bardzo starożytny kościół św. Piotra i Pawła, który istniał
już w 2 poł. XII w., kiedy Kije spełniały funkcję parafii
grodowej sąsiedniego Czechowa. Obecna wczesnobarokowa świątynia
z 1 poł. w. XVII, kryje w prezbiterium pozostałości romańskie:
fundamenty absydy, część muru dawnej nawy, okienko i portal z
tarczą herbową.
Wyposażenie wnętrza przeważnie fundacji ks. Ignacego Bieńkowskiego,
proboszcza tutejszego w latach 1755-1793. Ołtarz główny
rokokowy z rzeźbami św. Piotra i Pawła oraz aniołów i obrazem
Matki Boskiej z Dzieciątkiem, w. XVII. Ponadto są w kościele
liczne inne obrazy i rzeźby, a także epitafia.
Z nawy są arkadowe wejścia do późnobarokowych kaplic: św. Józefa i
św. Rodziny, dobudowanych w 1733 i 1776 r.
Natomiast w ścianę zakrystii wmurowano kiedyś kamienne gotyckie tarcze
z herbami Grzymała i Jelita. Barokową dzwonnicę wystawiono w
1789 r. staraniem ks. Bieńkowskiego.
W latach 1877-1900 był proboszczem kijskim ks. Władysław Siarkowski
(1840-1902), historyk, archeolog i etnograf. Był autorem wielu
naukowych artykułów, opublikował m.in. „Materiały do
etnografii ludu polskiego z okolic Pińczowa”. Zrezygnował
z probostwa z powodu słabego zdrowia. Jego pamięć uczczono pamiątkową
tablicą w kościele.
Z opisywaną świątynią wiąże się bardzo zajmujący fakt
historyczny, poświadczony przez Jana Długosza w jego dziele
„Banderia Prutenorum”. Pisze w nim, że w kościele w
Kijach używany był ornat, zrobiony z płaszcza Ulryka von
Jungingena, wielkiego mistrza Zakonu, poległego w bitwie
grunwaldzkiej. (Płaszcz ten, nazywany po łacinie paludamentum,
jest doskonale widoczny na obrazie Matejki). Ofiarodawcą płaszcza
był rycerz sandomierski Mszczuj ze Skrzynna, który jak się
przypuszcza, pokonał i zabił w tej bitwie mistrza Ulryka. (I
zgodnie z obyczajem wziął na własność wszystko, co należało
do zwyciężonego wroga). Mszczuj pochodził z rodu¸ Łabędziów,
którego protoplastą był żyjący w XII wieku możnowładca
Piotr Włostowic. Wielmoży temu przypisywano fundację kościoła
kijskiego. Toteż ów Mszczuj, mając na uwadze pamięć o swoim
znakomitym przodku, poczuwał się do jakichś związków z
tutejszym kościołem – i dlatego zrobił dar z paludamentum.
(Ten płaszcz był rycerzowi nieprzydatny ze względu na naszyte
nań godło Zakonu. Ale wystarczyło je odpruć pozostawiając
tylko krzyż przerobić, np. na ornat).
Dziś wiemy, że kościół w Kijach nie ma nic wspólnego z Piotrem Włostowicem.
Ale w tym przypadku nie ma to żadnego znaczenia, bowiem istotne
jest to, co sądzono na ten temat w XV wieku. |