5. Pozostałości zamku na Wzgórzu Zamkowym

Pod koniec XVIII w. gotycko-renesansowy zamek Oleśnickich i Myszkowskich popadł w tak wielkie zaniedbanie i rujnację, że najpierw został opuszczony, a następnie rozebrany. Podobno jego dokładną rozbiórkę zarządziła margrabina Wielopolska, spodziewając się znaleźć skarb ukryty tu rzekomo przez króla szwedzkiego Karola XII po bitwie pod Kliszowem. Z części kamienia zamkowego zbudowali Wielopolscy budynki zespołu pałacowego. Dziś na wzgórzu pozostały nikłe resztki tej znakomitej budowli. Wzdłuż szosy do Kielc zachowały się fragmenty muru zamkowego z resztkami oszkarpowania; także od północy przy samym wzgórzu widnieje jego przesłonięty krzewami odcinek. W połowie wysokości zbocza wschodniego dobrze jest widoczny filar mostowy. Na kulminacji góry dochowały się pozostałości murów, czasami odsłaniają się przez zawalenie piwnice zamkowe. Najlepiej zachowanym fragmentem jest głęboka, kwadratowa, prawie pod wierzch zasypana, piwnica. Znajdowała się kiedyś pod zamkową wieżą wysuniętą w fosę. Miejscowa tradycja nazywa tę piwnicę studnią, w której miał podobno topić swoich przeciwników politycznych Zygmunt Gonzaga Myszkowski, marszałek wielki koronny, pierwszy ordynat.

Rekonstrukcja założenia przestrzennego według planu z połowy w. XVII.

W czasach renesansowej świetności zamku stała tutaj (lub u jego podnóża) słynna w Polsce budowla – łaźnia. Liczni o niej piszący nazywali tę osobliwość „dziwem polskim”. Najpóźniejszy opis łaźni zachował się w pochodzącym z początku XVII w. anonimowym utworze dedykowanym Mikołajowi Korycińskiemu, sekretarzowi Zygmunta III. Wielu, z dalekich nawet stron, przyjeżdżało, aby naocznie przekonać się, czy coś takiego naprawdę istnieje. Łaźnia miała być najwytworniej malowanym budynkiem, pełnym marmurowych posągów, figur z drzewa i spiżu przestawiających „ jak żywe, ludzi, zwierzęta i ptaki. Wszystkie one były automatami. Z piersi marmurowej damy płynęło mleko, druga trzymała psa, który uderzony wył i szczekał, ptaki śpiewały i machały skrzydłami. Jedne zwierzęta trzymały miednice z wodą ciepłą lub zimną i polewały nią w zależności od potrzeby. Inne zaś trzymały flaszki z winem, miodem lub piwem napełnione, któremi żądających same częstowały”. Ponadto „lew z pyska ukrop wylewał, niedźwiedź zimną wodą chłodził, a każdy swoim głosem odzywał się”. Prysznice w łaźni były najzupełniej niebanalne: „Kiedy się tkniesz rzeczy jednej, puści się deszcz niepodobny z góry i ze ścian, z pawimentu (tj. podłogi) i z każdego instrumentu, który w sobie wodę nosi”.
         Zaś po kąpieli:

             „Kto by też chciał co zjeść smaczno
             I o to tam bardzo łacno
             Oknem dadzą z kuchneczki
             Bardzo smaczne potraweczki
             Trunek, na co napadnie
             Otrzyma tam wszystko snadnie”.

Leżąc wygodnie na łożu przy piecyku do suszenia głowy, można było dla uniknięcia nudy obserwować szklany ul i pracujące w nim pszczoły. Osobnicy o usposobieniu poetyckim, po zażyciu kąpieli, pokrywali ściany przybytku płodami swego talentu: Żartobliwymi wierszykami, fraszkami, sentencjami itp. Ich treść była różnorodna: np. frywolna („Pięknaś, wdzięczna, roztropna i niepospolita. Cóż po tym, kiedy niczym nie chcesz być użyta”), złośliwa („Szpetnaś, ktemu przemierzła, twarz ci się zmarszczyła. Szkoda było i wody coś na się wymyła”) lub refleksyjna („Kto nieostrożnie zażywa miłości, taki przychodzi do wielkich trudności”).

W miejscowym muzeum przechowywany jest kamienny maszkaron mający być jedyną zachowaną pamiątką po łaźni pińczowskiej.

Zamek pińczowski widział w swoich murach znakomitych gości. Przypomnijmy tylko niektórych. Zygmunt Myszkowski, latem 1602 r. podejmował tu bardzo uroczyście wysłannika króla Francji Henryka IV, dyplomatę Karola Gonzagę, księcia de Nevers; w 1607 r. zaś nuncjusza papieskiego, Klaudiusza Rangoniego, biskupa Regii, który przy tej okazji poświęcił kaplicę św. Anny. Jan, drugi ordynat i starosta korytnicki, wraz z biskupem Marcinem Szyszkowskim i Stanisławem Koniecpolskim, hetmanem wielkim koronnym, podejmował w Pińczowie poselstwo Bethlena Gabora, księcia Siedmiogrodu. W 1648 r. gościem margrabiego Władysława był książę Jeremi Wiśniowiecki, którego dziedzic miasta darzył szczególną przyjaźnią. Żona Władysława, Wołoszka, Anna Mohylanka, była córką hospodara mołdawskiego, Jeremiasza. Wiosną 1651 r. złożył jej kurtuazyjną wizytę poseł turecki. Faktycznie zaś przybył on do Władysława, wtedy wojewody krakowskiego, aby przekazać mu, z polecenia wezyra, ostrzeżenie o niebezpieczeństwie zagrażającym Rzeczypospolitej ze strony Chmielnickiego.

Piękne widowisko miało tu miejsce w r. 1637. Ordynat Ferdynand Myszkowski podejmował u siebie Cecylię Renatę, córkę cesarza Ferdynanda II. Spieszyła ona z Wiednia do Warszawy na ślub z królem Władysławem IV. Kronikarz zanotował „Dnia 3 września przybyliśmy do Pińczowa, pięknie położonego, uroczego miasteczka i zamku, należącego do margrabiego Gonzagi z rodu Myszkowskich. Naprzeciw wyjechał przed miasto sam margrabia z dwustu husarzami i strojnymi kozakami na koniach oraz zbrojnym pieszym mieszczaństwem. Przy zamku na wzgórzu strzelano z dział i moździerzy. Cały dwór i orszak goszczono bezpłatnie, a wieczorem wydano przyjęcie”. Zakończyło się ono późną nocą, bawiło się około dwa i półtysiąca osób.

Ostatni z Myszkowskich, Józef Władysław, kasztelan sandomierski, przyjmował w Pińczowie Augusta II, wkrótce po koronacji na Wawelu (wrzesień 1697 r.). W następnym miesiącu zatrzymał się w mieście na dziesięć dni Borys Szeremietiew, poseł cara Piotra I, w drodze do Wiednia, Rzymu i na Maltę. Przed kolejnym znaczącym gościem Józef Władysław musiał uchodzić ze swej rezydencji .Był nim Karol XII, król Szwecji, który po zwycięskiej bitwie pod Kliszowem (lipiec 1702) zajął Pińczów i zamieszkał dłuższy czas na zamku, gdzie przechowywał też bogate łupy wojenne.

Druga nazwa Wzgórza Zamkowego, Winnica, wskazuje, iż było ono terenem uprawy winnej latorośli. Najlepiej do tego celu nadawa.się jego wschodni stok. Pierwszą winnicę założyli tu w XV w. paulini, a produkowane wino służyło im do celów liturgicznych. Później zakonnicy uprawę rozszerzyli i jeszcze w następnym stuleciu klasztor posiadał kilka plantacji. Roślinę tę uprawiano też pod Pińczowem, czego pozostałością są nazwy wsi służebnych (np. Winiary), a także przekaz historyczny o upodobaniach Jadwigi i Jagiełły, którzy z win krajowych pijali wyłącznie pochodzące z upraw w pobliskiej Zagości. W opisie folwarku pińczowskiego z 1769 r. jest wzmianka o tym, że na terenie zwanym Winica, który „rozciąga się po górze leżącej nad zamkiem około gór kamiennych i piasków” uprawiano winorośl, lecz teraz pole orne w stajań dwoje nazwane Winica, które z dawna zasiewają ichmość panowie gubernatorowie pińczowscy”.

Na początku lat pięćdziesiątych tego wieku ożywił te odwieczne tradycje profesor biologii miejscowego liceum, Daniel Olech. Założył na zboczu wzgórza plantację, sprowadzał z zagranicy nowe odmiany, krzyżował je i przez długie lata pielęgnował przy udziale uczniów szkoły. Na hektarze gruntu rosło trzy tysiące krzewów i sto odmian tej rośliny. Po śmierci profesora zaniedbana plantacja zdziczała. Późniejsze próby jej regeneracji przyniosły pewne efekty i winnicę udało się częściowo ocalić, chociaż daleko jej do czasów świetności.

Przez wieki funkcjonowała na zamku kaplica św. Zygmunta Króla. Odprawiali w niej paulini dla wygody dziedziców, zaś służbie udzielano ślubów. Po zburzeniu zamku upamiętniał kaplicę drewniany krzyż na cyplu wzgórza. Obecny ustawiono w jego północno-wschodniej części podczas uroczystości Wielkiego Tygodnia w 1998 r. Widać stąd piękną panoramę okolicy.

Ogólne wiadomości o mieście i okolicy

Krótka historia Pińczowa

Przechadzka po Pińczowie

Zespół zabytkowy dawnego klasztoru paulińskiego

Kamienica przy ul Marszałka Piłsudskiego

Dawny zespół pałacowy Wielopolskich

Pawilon ogrodowy zwany basztą ogrodową

Pozostałości zamku na Wzgórzu Zamkowym

Kaplica św. Anny na Wzgórzu Klasztornym

Cmentarz parafialny

Cmentarz wojenny 1914-1918

Zakład kamieniarsko-rzeźbiarski Piekoszewskich

Kamienica, nazywana Drukarnią ariańską

Klasztor o.o. Franciszkanów -Reformatów z kościołem Nawiedzenia N.P. Marii

Synagoga Stara przy ul Klasztornej

Fontanna w parku miejskim

Pomnik Konstytucji 3 Maja

Cmentarzyk, zw. Zawięzienie, przy ul.11 Listopada

Przechadzka po powiecie 

 Redakcja

Copyright © 2000 advantage.pl