|
Niemiecka okupacja w Pińczowie skończyła się na
samym początku 1945 r. W dniu 13 stycznia, około północy, weszły do
miasta wojska radzieckie, po wcześniejszym ostrzelaniu Niemców
artylerią i atakach lotniczych.
Miasto zostało przez
wojnę niezmiernie zniszczone, rynek i ulice w jego pobliżu były
morzem ruin. Gwałtownie zmniejszyła się liczba mieszkańców – z
ok. 9 tysięcy do 3701 w roku 1946, wykazując przy tym tendencję
spadkową. Ówczesną mizerię Pińczowa i pińczowian widzieli i
opisali goszczący tu w latach 50 dwaj pisarze: Marian Brandys i
Melchior Wańkowicz.
Lepsze czasy nastały
od roku 1958. Miasto zaczęło szybko się odbudowywać, a następnie
rozrastać, wychodząc daleko poza stary układ urbanistyczny z XV, XVI
i XVII wieku. Kolejno powstawały osiedla: Place, Nowy Świat,
Grodzisko, Podgórze, Witosa; wchłonięta została Nowa Wieś, po której
pozostała na pamiątkę ul. Nowowiejska.
Negatywnym następstwem
rozbudowy Pińczowa było zniszczenie wielu ocalałych z wojny zabytków,
które można było zachować dla przyszłości. Przy braku jakich
kolwiek protestów zlikwidowano w 1964 r. dwa cenne cmentarze żydowskie.
(XVII-wieczny brutalnie – przy użyciu spychacza). Nieco wcześniej
wyburzono uszkodzoną synagogę, a w latach późniejszych fragment muru
zamkowego z pozostałością baszty (czyn partyjny z udziałem buldożera).
Zagładzie uległo część budynków otaczających podwórze pałacu
Wielopolskich i nieźle zachowany ogród renesansowy, położony nie
opodal. Podobny los spotkał stary browar oraz zaciszne, zatopione w
zieleni tereny Nowego Światu. W sposób nonszalancki potraktowano też
zabytkowe już nazwy ulic. Najpierw zniknęły Niecała i Krzywa, a
przed kilku zaledwie laty Źródlana i Wdowia. (Tę ostatnią przywrócono
po kilku latach nieistnienia, chyba wróci też Źródlana). Na
marginesie dodać należy, iż błędem było odsunięcie od miasta
rzeki Nidy. Zburzony bowiem został pewien odwieczny porządek, zaś
miasto straciło, bez wątpienia, na urodzie.
Przez dziesięciolecia
systematycznie rosła liczba ludności miasta. W roku 1960 mieszkały w
nim 5223 osoby, w roku 1989 osób 11650, natomiast w roku 1998 już12
309. W okresie ostatniego półwiecza mieszkańcy znajdowali
zatrudnienie głównie w Pińczowskich Zakładach Kamienia Budowlanego,
Zakładach Przemysłu Gipsowego „Dolina Nidy” w Gackach (zbudowanych
w latach 1952-1962), Zakładach Przemysłu Owocowo-Warzywnego (powstały
na przełomie lat 60.i 70.), następnie w nowoczesnej mleczarni
zlokalizowanej w Serpentynach oraz w Zakładzie Gipsowym „Stawiany”.
(Obecnie w dobrej kondycji ekonomicznej znajdują się tylko przedsiębiorstwa
związane z branżą gipsową).
W omawianym czasie zaszły
korzystne zmiany w życiu kulturalnym miasta. Zwiększyła się ilość
szkół podstawowych i średnich, najprawdopodobniej od początku roku
akademickiego 1999/2000 uruchomione zostanie Wyższe Studium Zawodowe
(kierunek zarządzanie i marketing), będące filią Wyższej Szkoły
Pedagogicznej w Kielcach. Od roku 1967 w dawnym budynku klasztornym jest
czynne Muzeum Regionalne, zaś od lat 80. w budynku nowym i
przestronnym, specjalnie postawionym, funkcjonują dwie biblioteki –
miejska i pedagogiczna.
Ważnym wydarzeniem był
zjazd wychowanków liceum we wrześniu 1958 r., z okazji 450-lecia założenia
gimnazjum protestanckiego. Przybyło wtedy do Pińczowa ok.700 byłych
uczniów. Pamiątką po jubileuszu jest wartościowa naukowa publikacja
„Pińczów i jego szkoły w dziejach”, wydana przez Uniwersytet
Jagielloński. Podobne spotkanie, ale na mniejszą skalę, miało
miejsce w 1994 r., kiedy odsłonięto tablice upamiętniające zasłużonych
profesorów i uczniów. Za niedługo, bo w 2001 r.szkoła będzie
obchodziła kolejny jubileusz: 500 lecie gimnazjum Orszaka i 300 lecie
Kolonii Akademickiej, której patronką była Akademia Krakowska.
Od pewnego czasu
zainteresowanie miastem przejawiają pińczowscy Żydzi i ich
potomkowie, zamieszkali za granicą. Już w roku 1970 ukazała się w
Tel-Avivie „Księga pamiątkowa gminy pińczowskiej. – W Pińczowie
już nie dnieje”. To trudno dostępne wydawnictwo posiada w swych
zbiorach bibliotecznych miejscowe muzeum, z daru p. Abrahama Potezmana,
zamieszkałego w Belgii pińczowiaka. Natomiast p. Leon Radinsky,
mieszkający w Stanach Zjednoczonych krewny Shlomo Chila z Pińczowa,
przeznaczył 10 tys. dolarów na odnowienie Starej Synagogi. Przykładów
podobnych kontaktów można podać więcej.
Od początku 1999 roku
jest Pińczów ponownie miastem powiatowym. Tworzy go pięć gmin: Pińczów,
Działoszyce (miasto, 1170 mieszkańców), Kije, Michałów i Złota.
Powiat o powierzchni 595 km 2 zamieszkuje 44577 osób w 133 miejscowościach.
|