|
Wielka wojna europejska rozpoczęta latem 1914 r. dotarła do Pińczowa
jesienią. Nida stała się na kilkanaście miesięcy odcinkiem długiego
frontu biegnącego od Bałtyku aż po granicę rumuńską. Pod miastem
na prawym brzegu rzeki okopała się 1 Armia wojsk austrowęgierskich,
ze wzgórz nad Pińczowem kontrolowała okolicę 9 Armia rosyjska i jej
artyleria. Walki miały charakter pozycyjny ze względu na równowagę
sił. 3 marca 1915 r. oddziały austriackie zluzowała Pierwsza Brygada
Legionów J. Piłsudskiego. Jego sztab mieścił się we dworze w
Grudzynach, kadry brygady stacjonowały w niedalekim Mierzwinie. Po
bezskutecznych atakach obu stron i potyczkach grup patrolowych toczyły
się tu bitwy artyleryjskie. Od ciężkich dział ucierpiało wiele
miejscowości, w tym Pińczów. W związku z ogólną sytuacją na
froncie na początku maja Rosjanie opuścili miasto, które z kolei zajęli
Austriacy.

Ogólny widok Pińczowa w 1915
roku

Widok ogólny Mirowa.
Okupacja trwała więc nadal, ale trzeba sprawiedliwie przyznać, że
Austriacy okazali się bardzo liberalni. Po dwuletniej przerwie, spowodowanej
wybuchem wojny, wznowiło naukę Publiczne Gimnazjum Realne. Dyrektorował w
nim Ferdynand Śliwiński, austriacki urzędnik wojskowy, absolwent
Uniwersytetu Jagiellońskiego, polonista. W dniu 3 maja 1917 r. uroczyście
odsłonięto pomnik Konstytucji, co było przejawem ożywienia uczuć
patriotycznych. W roku następnym wojna zmierzała szybko do końca. W
listopadzie rozbrojono pińczowski garnizon austriacki. W akcji uczestniczyli
uczniowie gimnazjalni. Wkrótce wielu z nich przystąpiło do Armii
Ochotniczej i wzięło udział w wojnie 1920 r. żołnierzami zostało 24
uczniów, dwóch nich do szkoły nie powróciło: Stanisł0aw Lisowski, uczeń
klasy piątej, poległ 26 kwietnia; Gustaw Sznajderski, też z klasy piątej,
zmarł w szpitalu wojskowym.
Pińczów między wojnami był
niewielkim powiatowym miasteczkiem, którego liczba mieszkańców nie
przekraczała 10 tys.Przemysłu nie było tu prawie żadnego, utrzymywano się
głównie z rzemiosła, handlu i rolnictwa. Ważnym osiągnięciem władz
powiatowych była budowa wąskotorowej kolei dojazdowej. W latach 1923-26
zbudowano 126 km tej linii komunikacyjnej, łączącej urodzajne, ale
zaniedbane gospodarczo rejony powiatu ze szlakami kolei normalnotorowych.
Budowa kolei wąskotorowej pod
Wojsławicami
Dróg bitych było tu zaledwie 61 km. Na miejscowych lessach i rędzinach
drogi gruntowe przez wiosnę i jesień były nie do przejechania. Sytuację
poprawiło wybudowanie traktu z Pińczowa przez Działoszyce do Koszyc.
Inną inwestycją, ważną, acz
kosztowną, na którą zdobyło się miasto, była budowa szkoły powszechnej.
Obszerny gmach z otaczającymi go rozległymi gruntami, wystawiono w pobliżu
Góry Zamkowej i oddano do użytku w 1931 r.
W latach 1933-39 w Pińczowie
istniała Szkoła Szybowcowa Polichno-Pińczów LOPP (Liga Obrony
Przeciwpowietrznej Państwa) im. Gen. Berbeckiego. Jej kierownikiem był
Kazimierz Plenkiewicz, zaliczany do czołowych pilotów wyczynowych. Tutaj
uczyli się słynni później lotnicy polscy: Stanisław Skalski, uczestnik
bitwy o Anglię w 302 dywizjonie myśliwskim i Stanisław Góra, zdobywca
medalu Lilienthala; po wojnie zaś Marian Gorzelak, sportowiec, szybowcowy
wicemistrz świata z 1956 r. Później szkoła została zlikwidowana. Pozostał
po niej dziś hangar przy ul. Przemysłowej, mieszczący obecnie betoniarnię.
Przedwojenny Pińczów zamknięty
był od północy pasmem wzgórz, z położonymi nań Włochami i Nową Wsią;
granicę południową stanowiła Nida, płynąca tuż przy mieście; obrzeżem
zachodnim była ul. Kolejowa (dziś Żwirki i Wigury), zaś po stronie
przeciwnej wschodnie krańce Mirowa. Za tym obszarem znajdowały się tylko
nieliczne domy mieszkalne, koszary wojskowe i młyn motorowy, nazywany dzisiaj
„Amerykanka”.

Widoki ulicy Kieleckiej
Pińczów składał sięz trzech rewirów,
ściśle określonych, z własną społecznością i odrębnym stylem życia.
Na północ i zachód od rynku położone było „Miasto”, dzielnica
najelegantsza (służąca spacerom i życiu towarzyskiemu ul.3 Maja, była
nawet częściowo wyasfaltowana), zamieszkała głównie przez inteligencję,
mieszcząca szkoły, urzędy powiatowe i miejskie oraz obiekty sportowe. Północny
Mirów, z Górną, Bednarską, Buską i kościołem klasztornym, zamieszkiwany
był przez odwieczne rody mieszczańskie – Jezierskich, Kobierskich,
Klimentowskich Łaganowskich, Podolskich, Barańskich, Szkadłubowiczów i
inne. Kwitło tu rzemiosło i zajęcia rolnicze. Ludność najbiedniejsza
zamieszkiwała Place, Podemłynie i Pałki. Zabudowa tej części miasta była
byle jaka i chaotyczna, o czym świadczyła nazwa ulicy Krzywej, dziś
nieistniejącej. Mieszkańców tutejszych nazywano „baniakami”, cieszyli
się oni bardzo kiepską reputacją.

Ulica Klasztorna
Osobną grupę ludności stanowili Żydzi, których według spisu z 1921 r.,
było w mieście 4324. Aż 2397 spośród nich uważało się za Polaków
wyznania mojżeszowego. Zamieszkiwali przede wszystkim okolice Starej
Synagogi, Złotej, Krakowskiej i w rynku, który był ich centrum handlowym.

Shlomo Chil Radzyński - Żyd
pińczowski
Społeczność żydowska posiadała bożnice i domy modlitw, dwa cmentarze,
rytualną łaźnię ubojnię oraz liczne szkółki religijne.
W latach 20 gościł Pińczów
dwóch prezydentów Rzeczypospolitej. Jako pierwszy zawitał tu 21. IX 1924
r., Stanisław Wojciechowski, aby uczestniczyć w uroczystości poświęcenia
sztandaru stacjonującego w mieście 2. Pułku Piechoty. Natomiast w dniu 23.
IX 1928 r. witano uroczyście Ignacego Mościckiego, podążającego do wsi
Czarkowy, na odsłonięcie pomnika upamiętniającego pierwsze boje Józefa Piłsudskiego.
Pamiątkowy monument ufundowało społeczeństwo powiatu pińczowskiego.
Koniec lat 20 i lata 30 były
dla miasta bardzo niepomyślne. Rozpoczął się długotrwały i dotkliwy
kryzys gospodarczy. Pogłębiało go przeniesienie w 1931 r. z Pińczowa do
Sandomierza stacjonującego tu dotąd 2 Pułku Leigonów. Miasto gwałtownie
zubożało i zaczęło zamierać. Krótki okres nadziei na wyjście ze
stagnacji nastąpił z chwilą rozpoczęcia budowy Centralnego Okręgu Przemysłowego,
ale zbliżała się następna wojna
Widok Rynku
Wojska niemieckie zajęły Pińczów 5 września 1939 r. Broniące miasta i
okolicy odziały Krakowskiej Brygady Kawalerii uległy przewadze pancernej
broni niemieckiej i wycofały się na wschód. Wkraczających do Pińczowa
Niemców ostrzelał kilkunasto osobowy oddział żołnierzy polskich. W
odwecie miasto zostało splądrowane, zdewastowane i podpalone. Najbardziej
ucierpiał rynek i przylegające doń ulice. W płomieniach pożaru zginęło
wielu ludzi, kilkadziesiąt zostało rozstrzelanych. Od ognia spłonęła
biblioteka z cennym księgozbiorem, archiwum miejskie, dwie drukarnie.
Zniszczeniu uległy inne dobra kultury materialnej. Ogień pochłonął 82%
zasobów mieszkaniowych, sklepy, magazyny, piekarnie i dobytek. Ta tragedia
wrześniowa rozpoczęła kilkuletnią okupację niemiecką.

Fragment zniszczonego Rynku
Już wkrótce jej ofiarą padła miejscowa ludność żydowska. W chwili
rozpoczęcia wojny było tu 3,5 tysiąca Żydów. Jesienią 1942 r. rozpoczęła
się ich planowa zagłada. Żydów wywożono do Jędrzejowa kolejką bądź
szli tam piechotą. Wielu udało się ukryć w mieście. Niemcy przeszukiwali
systematycznie domy, piwnice i inne zakamarki, a znalezionych rozstrzeliwali
na miejscu Mimo tego wielu Żydom, pojedynczo lub nawet z rodzinami, udało się
ocalić. Ukrywali się we wsiach podpińczowskich, gdzie były ku temu warunki
i ludzka życzliwość.
|