|
Wiek XVIII nie należał
w historii Pińczowa do najszczęśliwszych, działania wojenne zniszczyły
miasto, zaś epidemie i klęski żywiołowe jeszcze bardziej ten stan
pogłębiły. Na domiar złego nowi ordynaci okazali się nieudolni oraz
skłonni do trwonienia majątku. Początek czasów saskich przyniósł
okupację szwedzką w 1702 r. (wojna północna). W kilka lat potem
dwukrotnie nawiedziła Pińczów zaraza, która pochłonęła parę
setek ofiar. Wiosną roku 1738 palił się Mirów, wyrządzając znaczne
szkody, zwłaszcza żydom. W czasie konfederacji barskiej 1768-1772 toczyły się w okolicach miasta walki konfederatów z
oddziałami rosyjskimi. Natomiast w grudniu 1786 r. zdarzyło się małe
trzęsienie ziemi. Nie pozostawiło żadnych przykrych następstw,
poruszyło zaledwie kościelne dzwonki.
Wielopolscy przejęli
majątki ordynackie w nie najlepszym stanie, bo podupadłe i zadłużone.
Franciszek Wielopolski, a także jego następca Karol, starali się
wyprowadzić ordynację z kryzysu, ale udało im się to tylko w
niewielkim stopniu. A już ich następcy doprowadzili ją do ruiny,
zatracając bogactwo niegdyś przysłowiowe („Kto ma Pińczów, Książi
Szaniec może iść z królową w taniec”). Jak najgorzej zapisali się
w tym dziele: Franciszek, marszałek nadworny, i jego syn Józef Jan
Nepomucen, sędzia ziemski powiatu wiślickiego. Obaj prowadzili życie
wystawne, wymagające posiadania znacznych sum, a w ich „dziele
niszczycielskim walnie dopomogły żony, Bielińskie z domu,
dystyngowane damy z tych, co bieliznę do prania posyłały do Paryża”.
To też pożyczano pod zastaw, wycinano lasy, wyzbywano się kosztowności
nagromadzonych przez przodków, rosły długi i przybywało procesów z
wierzycielami. Chcąc wyjść z kłopotów finansowych, ordynat Józef
zwrócił się w 1792 r. do sejmu Rzeczypospolitej, aby ten zniósł
ordynację. Mógł by wówczas majątki sprzedać, a pieniądze
przetracić. Jednakże wypadki polityczne – Targowica i drugi rozbiór
- przeszkodziły tym zamiarom i ordynacja przetrwała.
Pałac Wielopolskich z końca XVIII w.
Opisane przeciwności nie
zahamowały jednak rozwoju miasta, w którym gospodarka wzrastała i zwiększała
się liczba ludności. W r.1787 mieszkało tu 3085 osób -najwięcej spośród
wszystkich miast województwa sandomierskiego. Żydów (bez małych
dzieci) było 1877 osób, a więc 60 procent ogółu mieszkańców.
Zamieszkiwali oni głównie południowy Mirów. Ogółem posiadali 155
domów (katolicy 194). Rozległe kontakty handlowe i silna pozycja
gospodarcza Żydów pińczowskich w Małopolsce spowodowały, że mieściły
się tutaj władze ziemstwa krakowsko-sandomierskiego, czyli żydowskiego
samorządu, a także co jakiś czas odbywały się ich sejmy.
W tych sprzyjających
warunkach rozwijała się kultura żydowska. Jej znakomitym
przedstawicielem był ceniony w mieście i okolicy lekarz Rabi Eliahu
ben Mosze. Ciesząc się dobrobytem, oddał się studiom matematycznym,
odnosząc i w tej dziedzinie sukcesy. Były nimi publikacje z zakresu
algebry i geometrii. Zmarł w r. 1770 i pochowany został w Pińczowie.
Inną jasną stroną życia
kulturalnego miasta była szkoła średnia. Z upadku czasów saskich
podnieśli ją dwaj światli protektorzy: Jan Śniadecki i Hugo Kołłątaj.
Ich dłuższe starania o reformę zakładu zakończyły się pomyślnie.
Nadal pozostawała pod opieką uniwersytetu krakowskiego, który m. in.
zobowiązał się „zdatnych nauczycieli do niej przysyłać”.
Otwarcie pierwszego poł 23 Pińczów w XVIII stuleciu reformie roku
szkolnego 1784/85 było bardzo uroczyste, z udziałem ks. Kołłątaja,
wtedy proboszcza pińczowskiego, i margrabstwa. Donosiła o tym w krótkiej
notatce „Gazeta Warszawska” „Szkoły Pińczowskie … obchodziły
otwarcie swych Nauk w przytomności Państwa Margrabstwa, którzy tego
dnia dali Obiad dla obecnych gości, a po tym puszczane były dwa Balony
Powietrzne, średnicy dwóch stóp Paryskich; z których jeden, trwając
na powietrzu przez godzin cztery, zaleciało dwie mile”.
W dziesięć lat później
był Pińczów świadkiem dramatu powstania 1794 r., a następnie
rozbiorów i upadku Rzeczypospolitej. Tadeusz Kościuszko w dniu swej
marcowej przysięgi miał do dyspozycji dwa garnizony: krakowski i pińczowski.
Stacjonowała tu II Małopolska Brygada Kawalerii pod Ludwikiem Mangetem,
członkiem sprzysiężenia. Już wkrótce stoczył on z Rosjanami
potyczkę pod Kozubowem i Chrobrzem, a następnie połączył swe siły
z wojskiem gen. Antoniego Madalińskiego, przybyłego do Pińczowa.
Utworzona tu dywizja – dwie brygady kawalerii i półtora batalionu
piechoty z armatami – poprowadzona została ku Racławicom. W kwietniu
Pińczów zostaje zajęty przez Rosjan, a 22 maja wkracza na krótko do
miasta sam Naczelnik. W czerwcu ponownie Rosjanie są w mieście, a nad
Nidą rozkładają się obozem ich sojusznicy, tzn. wojska pruskie. Sam
król Fryderyk Wilhelm II kwateruje w Michałowie.
Wypadki wojenne
zdezorganizowały życie miasta, kontrybucje zrujnowały jego gospodarkę,
majątki ordynackie uległy spustoszeniu, szkoły zamknięto, a
nauczyciele opuścili Pińczów. W r. 1795 zaczęły się rządy
austriackie, które trwały dosyć krótko, bo zaledwie czternaście
lat.
|